Woda i ogień
Trzy świąteczne dni minęły funkcjonariuszom policji i straży pożarnej w miarę spokojnie. Sporo pracy mieli natomiast drogowcy, próbujący udrożnić ruch na nieprzejezdnej lokalnej drodze między Wielowsią, a Toszkiem. Opady śniegu i silny wiatr nie ułatwiał także poruszania się we wtorek ulicą Pszczyńską w Gliwicach. Ci, którzy usiłowali się nią przedostać raz po raz, zwłaszcza w osłoniętych miejscach, napotykali na półtorametrowe zaspy, z których wiatr zdmuchiwał śnieg prosto na jezdnię. Nad takim żywiołem nie było łatwo zapanować.